Global Gutz
20 czerwca w Krakowie odbędzie się Global Gutz, alleycat startujący równocześnie w 39 miastach świata. Alleycat to (za wikipedią) rodzaj zawodów rowerowych organizowanych na terenie miasta odbywających się w normalnym ruchu miejskim. Najczęściej zawodnikami są kurierzy rowerowi. Wygrywa osoba, która zaliczy wszystkie zadania w jak najszybszym czasie. Global Gutz przewiduje trasę długości ok 20 km z 5 punktami kontrolnymi. Start spod bramy kombinatu na ulicy Ujastek o godzinie 22:00, zapisy od 20:30. Należy wziąć ze sobą 5 zł na wpisowe, przydatna jest także mapa i coś do pisania.
więcej informacji:
http://alleycat.ovh.org/
http://www.globalgutz.org/











18 czerwca 2009
hmm alleycat to wyścig w ruchu ulicznym bez ochrony policji i jak można łatwo wywnioskować, łamie się w nim kilkadziesiąt przepisów o ruchu drogowym w ciągu kilkunastu minut przez co rowerzyści są postrzegani przez kierowców tak jak są, a Masie chyba to nie pasuje i chce ten wizerunek zmieniać, więc zachęcanie na stronie masowej do ścigania się w alleycacie to tak jakby na stronie RIAA były linki do torrentów
Jako, że po części uczestniczę w organizacji: Mimo wszystko zapraszam!
*RIAA to taka organizacja antypiracka
18 czerwca 2009
a gdzie tu kolega widzi zachęcanie? strona masy informuje o różnych rowerowych wydarzeniach:)
22 czerwca 2009
Takie wyscigi po miescia w ruchu ulicznym mogą sie zakonczyc wypadkiem i ciezkimi obrazeniami takze dla rowerzysty. Wyswietlanie tego na tej stronie jest tez propagowaniem ( bo nie jest to serwis i nie zamieszcza sie tu przeciez wszystkich wydarzen rowerowych) a tylko te ktore maja chyba jakas wartosc? Dlatego na przyszlosc to chyba lepiej zeby nie propagowac o czym takim informacji..
23 czerwca 2009
Alladyn, ale gdzie w informacji o wydarzeniu masz podane, że wyścig polega na łamaniu przepisów?? A może właśnie chodzi o to żeby w normalnych ruchu ulicznych jechać jak najszybciej (z dozwoloną prędkością) i jednocześnie zgodnie z przepisami, hę?
To co się dzieje na Alleycatach to już inna bajka, ale samo pojęcie WYŚCIGU jeszcze nie niesie ze sobą informacji o łamaniu przepisów.
23 czerwca 2009
Teoretycznie biorąc pod uwagę genezę alleycata (wyścig kurierów rowerowych mający naśladować sytuacje spotykane w ich codziennej pracy) to nawet *powinien* sie odbywac zgodnie z przepisami – przecież kurier jeździ w normalnym ruchu ulicznym i przynajmniej teoretycznie powinien to robić zgodnie z przepisami, a ma dojechać jak najszybciej…
23 czerwca 2009
kurczę, a ja nie mogłam być, bo wyjazd służbowy miałam. chyba zostanę kurierem
23 czerwca 2009
raj, nie oszukujmy się – każdy wie jak to wygląda w praktyce
23 czerwca 2009
Poza tym, odnośnie tego co napisał Alladyn: każde nasze wyjście z domu może zakończyć się wypadkiem, groźnymi obrażeniami czy nawet śmiercią, więc to nie jest dobry wyznacznik tego czy propagować takie inicjatywy na stronie masy czy nie przecież sama masa nie zawsze jest bezpieczna…
24 czerwca 2009
Wdg mnie łamanie przepisów a stwarzanie zagrożenia na drodze to dwie odrębne sprawy:
Jeśli jest środek nocy a skrzyżowanie w pełni puste i nie widać żadnego pojazdu w promieniu 0,5 km to nie widzę powodów, żebym miał stać na czerwonym świetle. Przepisy przepisami a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem. Chyba,że jesteśmy robotami, które na czerwone reagują niezależnie od wszystkiego zatrzymaniem się, wbrew jakiejkolwiek logice.
Stronę masy odwiedzają ludzie zainteresowani wszelkimi wydarzeniami rowerowymi, również alleyami i niejako obowiązkiem portalu jest informowanie również o nim. Łamanie przepisów w alleyach nie jest wymaganiem – to już zależy od Ciebie. To, że uczestnicy łamią czasem przepisy jest wyłącznie ich wyborem.