Luty 2010
Kilka ostatnich dni przyniosło nam do Krakowa wiosnę. Na ulice tłumnie wyjechali rowerzyści i rowerzystki. Tak to już jednak bywa wiosną, że czasem pada deszcz:)
Lutowa masa trafiła akurat na ten deszczowy dzień. Ci którzy mimo tego zdecydowali się na udział w masie zostali wynagrodzeni. Właściwie równo o 18 przestało padać. Pojechaliśmy na krótką przejażdżkę po Podgórzu ulicą Limanowskiego i wróciliśmy Krakowską. Przejeżdżając mostem Piłsudzkiego mogliśmy zobaczyć jak wyglądają postępy w budowie kładki pieszo – rowerowej, która ma zostać oddana do użytku w lipcu. W sumie było nas 32 – na prawdziwie masową masę trzeba będzie poczekać jeszcze miesiąc.











5 marca 2010
to poczekamy na marcową Krakowską Masę, a… wcześniej odbędzie się Masa na Tybet
18 marca 2010
no i był gość specjalny. Orzganizator Bytomskiej Masy