Satyra antysamochodowa :)

autokarykatury satyra antysamochodowa AUTOkarykatury to tytuł bardzo ciekawej książeczki autorstwa Andy’ego Singera i Randy’ego Ghenta, której treścią jest – jak to określono w przedmowie – „nacieranie uszu kulturze samochodowej i wyśmiewanie jej za pomocą uszczypliwych karykatur„. Publikację tę, wydaną nakładem organizacji World Carfree Network, dostaliśmy podczas spotkania, które odbyło się po marcowej masie krytycznej. Z racji ograniczonej ilości egzemplarzy tej ciekawej i inspirującej publikacji, postanowiliśmy udostępnić wybrane najciekawsze rysunki i cytaty na stronie ku ogólnemu pożytkowi (licencja, na której została wydana książka, pozwala na to :) ).

auto zrzerajace ziemie

W przeciwieństwie do odkurzacza, radia lub roweru, które zachowują swoją wartość użytkową, gdy każdy ma taki przedmiot, samochód, podobnie jak rezydencja nad morzem, jest pożądany i użyteczny jedynie, o ile nie posiadają go masy. W ten oto sposób zarówno koncepcyjnie, jak i w pierwotnym zamierzeniu, samochód jest dobrem luksusowym. A esencją luksusu jest to, że nie może być on udemokratyczniony. Jeśli każdy chce mieć luksus, nikt nie odnosi z tego korzyści. Wręcz przeciwnie: każdy nabiera, oszukuje i frustruje wszystkich innych, i w zamian jest nabierany, oszukiwany i frustrowany.

Andre Gorz, „L’Ideologie Sociale de la Bagnole” [Ideologia społeczna gabloty], w: Le Sauvage, wrzesień-październik 1973

samochodem do pracy praca dla samochodu

Typowy amerykański osobnik płci męskiej poświęca swojemu samochodowi ponad 1600 godzin rocznie. Siedzi w nim, podczas gdy ten jedzie i gdy stoi na jałowym biegu. Parkuje go i szuka go. Zarabia pieniądze, aby odłożyć na jego kupno i spłacać comiesięczne raty. Pracuje, aby płacić za benzynę, myta, ubezpieczenie, podatki i bilety. Z szesnastu godzin (poza snem), cztery spędza na drodze lub gromadząc środki na zakup auta i jego eksploatację… Modelowy Amerykanin wkłada 1600 godzin, aby wyjąć 7500 przejechanych mil: to mniej niż pięć mil na godzinę.

Ivan Illich, „Energy and Equity” [Energia i równoprawność], 1973

dwie strefy miasta dla zmotoryzowanych i dla pieszych

Rzymski cesarz Hadrian wnikliwie zaobserwował: »Ten luksus prędkości niweczy swój własny cel; pieszy szybciej postępuje niz setki pojazdów tkwiące w miejscu od końca do końca wzdłuż zakoli i zakrętów Świętej Ulicy«”. Według naszej najlepszej wiedzy, byłby to pierwszy komunikat o stanie ruchu na drogach.

Sean Hayes, „Autobiografia: alternatywna historia samochodu”, w: „Poza samochodem: eseje o kulturze motorowej”, 1995

w samochodzie od kolyski po grob

To przede wszystkim młodzi ulegają tej magii. Doświadczają triumfu samochodu osobowego całym temperamentem swoich wrażliwych serc. Należy to przyjmować jako znak ożywczej mocy naszych obywateli, którzy oddają siebie z takim fanatycznym poświęceniem temu wynalazkowi – wynalazkowi, który dostarcza podstaw i kształtuje strukturę naszego współczesnego ruchu kołowego.

Adolf Hitler

nowy da vinci

Na miejscu jednego samochodu można parkować 18 rowerów, trzydzieści może poruszać się po przestrzeni zawłaszczonej przez jeden samochód. Potrzeba dwóch pasów o określonej wielkości, aby przemieszczać mostem 40 000 osób na godzinę wykorzystując nowoczesne pociągi, cztery, aby przemieścić ich autobusami, a dwanaście pasów zajmuje przejazd tej samej ilości osób w samochodach, zaś tylko jeden pas wystarczyłby im do przejechania na rowerach.

Ivan Illich, „Energy and Equity” [Energia i równoprawność], 1973

Więcej fragmentów i grafik z publikacji AUTOkarykatury znajdziesz tutaj.

Do góry Co to jest masa? Video Propaganda Satyra Mandat Lista dyskusyjna Subskrypcja